sobota, 31 sierpnia 2013

Córeczko, wolałabym żebyś była chłopcem

Tak śpiewała kiedyś Kayah. Nigdy nie chciałabym usłyszeć takich słów od swojej matki. Ani żadnych podobnych. Poczucie wartości własnej przestaje istnieć. Miłość do matki także.

W zeszłym tygodniu byłam na usg połówkowym. Od miesięcy mówiłam sobie, że mieszka we mnie chłopak. Mówiłam do niego, uspokajałam i zachęcałam do zabawy. Tak chciałam. Drugi syn. Logistycznie - idealna sytuacja. W pokoju Juniora już stoi piętrowe łóżko :) Tyle pięknych ubranek czeka schowanych, tyle chłopięcych zabawek. Zdroworozsądkowo patrząc, drugi chłopiec to dobry kierunek.

Los jednak lubi płatać niespodzianki. I oto będziemy rodzicami dziewczynki :) Jest zdrowa, ma wszystkie paluszki (policzyłam) i jest drobna, jak na dziewczynkę przystało. Powoli oswajam się z tą myślą. Powoli wybieramy imię. Jak na porządną rodzinę przystało każdy ma swoje zdanie i pewnie dyskusje będą długie.
I pewnie zdanie zmienimy ze 3 razy w tej kwestii :)

Moja córka nigdy nie usłyszy ode mnie "wolałabym". Czy przyznam się jej kiedyś, że chciałam chłopca? Pewnie tak. Nie umiem takich spraw utrzymać w tajemnicy. Rzecz w tym, że żałować nie będę, że mam córkę. Już nie żałuję. Oto otwierają się przede mną zupełnie nowe obszary, nowe problemy i wyzwania. Martwię się tylko, czy będę (wspólnie z mężem) potrafiła uchronić ją przed "różowym" i pustym spojrzeniem na życie? Czy będę umiała wychować ją w szacunku do siebie? Mam wrażenie, że wiek dojrzewania jest trudniejszy dla dziewczynek niż chłopców. Ale może się mylę?

Na szczęście będę miała kilka lat na ogarnięcie tematu, przygotowanie siebie i jej. I spisanie listy błędów, które popełnili moi rodzice, a których ja nie chcę i nie mogę popełnić. Bo wiem, jakie niosą z sobą skutki.


8 komentarzy:

  1. Kochana Gratulacje :) U mnie podobna sytuacja, tylko że na odwrót ;) Znam te rozterki bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Powiedz, czy te rozterki mijają? Oby jak najszybciej :)

      Usuń
  2. A ja tak bardzo chciałam dziewczynkę. a mam trzech chłopaków. Ale teraz w perspektywy czasu śmiało mogę powiedzieć, że cieszę się że są chłopcy. Ty jak zobaczysz swoją córę to już nigdy nie pomyslisz o tym , że chciałaś chłopca. Zobaczysz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już powoli przestaję tak myśleć, każdego dnia coraz bardziej się cieszę, że to dziewczynka. Jak mój mąż "komplet szczęścia" :)

      Usuń
  3. U mnie w 12 tygodniu doktor wypatrzył chłopca, a w domu już mamy dziewczynkę! Zobaczymy, co kolejne usg jeszcze pokażą:) Też wolałabym, aby drugi synek był córeczką! Cholera, co ja zrobię z rózowymi ubrankami w wyprawce po starszej?- przed rózem się nie usrzeżesz! NAprawdę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam dokładnie taką samą sytuację. kiedy na USG połówkowym okazało się, że będzie dziewczynka, minę miałam rozczarowaną. Teraz to moje "rozczarowanie" ma prawie 2,5 roku i kocham ja ponad życie. Synek ma 4,5, a córcia 2,5 roku, śpią w jednym pokoju i razem bawią się i rozrabiają. w tej chwili nie wyobrażam sobie, że na jej miejscu byłby drugi chłopak :) Także "uszy do góry" przywykniecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to samo, tylko w druga stronę...
    z tym, że tym razem było mi wszystko jedno co będzie...
    mąż chciał syna, córka - siostrzyczkę... wyszło po stronie meza...
    na szczescie moja siostra lada dzien rodzi dziewczynkę ( jako drugie dzieko po synku) wiec sie wymienimy ubrankami i zabawkami...
    moze tez znajdź kogos takiego?
    i gratuluję zdrowej dziewczynki:-)

    OdpowiedzUsuń