Ja co prawda już dorosłam. A nawet dojrzałam nieco, ale marzenia mi zostały. I kiedy zrezygnowałam z części obowiązków zawodowych, bo przecież 7 miesiąc ciąży to nie przelewki, marzę nieco więcej. O moim drugim dziecku szczególnie dużo. Ale też o tym, by póki jeszcze mogę, poświęcić więcej czasu sobie. Czy to egoistyczne? Śmiem twierdzić, że nie. To raczej stan ducha, potrzeba ciała i racjonalne podejście do życia.
Kiedy byłam w ciąży z Juniorem mniej więcej co kilka tygodni relaksowałam się w day spa: masaż, pedicure (w pewnym momencie konieczność), maseczka na twarz. Kilka chwil tylko dla mnie. Wszystko dzięki mojemu mężowi kochanemu, oczywiście :) I z pewną nostalgią wspominam tamten czas, bo aktualnie nie mogę sobie na to pozwolić. Bo właśnie czasu mi brakuje!
A dziś pojawiła się oferta krótkiego spa pobytu z Siostrą Anią w Hotelu Dębowe Wzgórze, który zresztą zdążyłam już poznać :) Cztery dni pełne przyjemności: kąpiele w basenie, zabiegi kosmetyczne, moczenie nóg w jacuzzi, dobre jedzenie, relaks, towarzystwo innych kobiet i spotkania, które pomogą nam, ciężarnym, przygotować się na trudy nadchodzących miesięcy. I planuję skorzystać. Bo te cztery dni będą moimi ostatnimi - brzmi groźnie, przed życiem we czwórkę :)
Co na to mąż? Jak zwykle stanął na wysokości zadania: jedź kochana, jedź :)
Kto chce jechać ze mną, ten klika: http://www.siostraania.pl/artykul/czas-przyjemnosci-z-siostra-ania-i--hotelem-debowe-wzgorze
Korzystaj, bo za 2 miesiące zacznie się nowy piękny, ale trudny etap w Twoim życiu. Troszkę zazdroszczę:)
OdpowiedzUsuńwłaśnie obmyślam garderobę ;) trzeba nabrać sił. wiesz, co mówisz, przecież jesteś już na tym etapie :) dzięki Basiu!
Usuń