Ponieważ zaplanowałam na dziś długą wycieczkę z Juniorem, musiałam przygotować wałówkę :) A nie ma nic przyjemniejszego na pikniku, jak bułeczki na słodko. Dlatego też wstałam bladym świtem (no, tak ok. 8.00) i zabrałam się do pracy. Bułeczki z pełnoziarnistej mąki, z rodzynkami lub bez - dla każdego coś dobrego, nieduże i lekkie. Wszystko pięknie wymieszane przez Speedcooka. W zasadzie bułeczki zrobiłam w jakieś 40 min. I to razem z przygotowaniem składników i wyrastaniem ciasta. Przepisu nie podaję, książka kucharska Speedcooka ma go w sobie ;) Ale wiadomo, że ja z przepisami kombinuję, dlatego też dodałam nieco więcej pełnoziarnistej mąki niż w przepisie i rodzynki właśnie. Następnym razem planuję więcej pszennej mąki i dodatek cukru waniliowego. A niech będzie absolutnie słodko :)
Juniorowi bardzo smakowały z kremem czekoladowym, a mnie z owocowym serkiem. W każdym razie idealnie się je zajada, w lesie szczególnie :) Jutro mąż dostanie je do pracy. W zestawie z jogurtem i dla kontrastu, z kindziukiem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz