Burza idzie w sensie dosłownym i metaforycznym.
Właśnie usłyszałam pierwszy tej wiosny grzmot, niebo buro zaciągnięte i zapach powietrza jakiś inny, niemiejski zupełnie :) Zmiana idzie - pogody na pewno, ciśnienia, powietrza, samopoczucia ludzkiego. Jedno zdarzenie, a niesie z sobą tyle konsekwencji.
No właśnie, konsekwencje. Czasem podejmujemy decyzje, które wpływają na życie - nasze osobiste, naszych bliskich, naszych dalekich, naszych sąsiadów, kontrahentów i obcych. Podejmujemy je szybko, lub miesiącami rozważamy wszelkiego typu za i przeciw, albo działamy zupełnie spontanicznie nie oglądając się na skutki, mając w głowie (a czasem w innych miejscach) wyłącznie przyczyny. Decyzje należy podejmować szybko. Czasem nawet bardzo szybko. Nie myśleć za dużo, nie rozważać - działać. A potem nie żałować :)
Nauczona doświadczeniem wiem, że działania ekspresowe mają największy sens. Nieważne, czy dotyczą zakupu butów, pasty do zębów, pracy czy powiększenia rodziny. Nie myśl, człowieku, za dużo - myślenie szkodzi ;))) Działaj intuicyjnie.
Dzięki temu mam rodzinę, kredyt w banku, 2 etaty i oczekiwanie w sobie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz