poniedziałek, 2 grudnia 2013

Ryba i warzywa - fuuuuuuj ;)

Nie ma chyba na całym świecie dziecka, które uwielbia rybę i warzywa. Jadek czy niejadek, każdy kręci nosem na dźwięk tych dwóch magicznych słów: ryba i warzywa. Narzekać nie mogę na Juniora. W zasadzie zjada wszystko. No, poza pomidorami, kiszoną kapustą i kiszonymi ogórkami, większością zup i żółtym serem - każdym poza goudą (z tego powodu w naszym domu tylko gouda). Snu z powiek mi to nie spędza, chociaż czasem muszę go namawiać do zjedzenia kaszy :)

Ostatnio mój syn stał się fanem paluszków rybnych. Raz na pół roku - rozumiem, ale żeby tak co drugi dzień? Nic z tego. Ma być zdrowo :) Dlatego też wpadłam na pomysł, by zrobić mu domowe kotlety rybne (jak się komuś chce, to można uformować paluszki, mnie się nie chciało). Też smacznie, a mniej tłuszczu, wiem, co w środku i jeszcze można coś przemycić.

Kotlety rybne to danie dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że ryby są fuj: zero ości, ryby prawie nie czuć, jest chrupiąco. Z pomocą przyszedł mi Speedcook, do którego wrzuciłam filety z czarniaka (odkrył go dla mnie Jamie Oliver), marchewkę i natkę pietruszki z moich zimowych, mrożonych zapasów. Kilkadziesiąt sekund i wszystko się pięknie przetarło, zmiksowało i stało się miękką masą. Oczywiście do tego sól i pieprz, plus nieco czosnku, w ramach kuracji zdrowotnej. Nie podaję Wam ilości, bo proporcje zależne są od gustu kucharza i jego rodziny :) W każdym razie zadbałam, żeby marchewki i natki było sporo. Kotleciki formujemy, moczymy w jajku i obtaczamy w tartej bułce. Jeżeli masa się za bardzo rozpada dodajcie trochę tartej bułki. I nie zapomnijcie usmażyć :)




Kotleciki dają radę? Dają :) A oto efekty:


4 komentarze:

  1. Lubię Twojego bloga i Twoje notki, znalazłam go przypadkiem a wchodzę już regularnie ;D

    A w tego speedcook'a to chyba pora zainwestować, świetna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za miłe słowa :) bardzo się cieszę, że zaglądasz do mnie. aż nie wiem, co powiedzieć :)
      a Speedcooka szczerze polecam :)

      Usuń
  2. mmmm, pysznie wyglądają. Moje dzieci uwielbiają rybę. Muszę im to spóbować zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz magiczne dzieci Kasiu :) niech żyje ryba :) a kotlety szczerze polecam

      Usuń